"Wszyscy jesteśmy dziećmi telewizji. Wszyscy po cichu marzymy o tym, by nasze życie było jak w telewizji.(.) Bo ...
"Przewrotka" to zbiór dziewięciu opowiadań współczesnych, których bohaterowie zmagają się z rzeczywistością ...
Powieść historyczna, łącząca fikcyjne wątki i relację z autentycznych zdarzeń. 1521 rok. Hiszpanie pod wodzą ...
Środa, 25 Maja 10:40:08

"Wolny i De Klesz" recenzja Ewy Wrony

Sara Antczak to licealistka i anarchistka, która „nieustannie, uparcie i bezkompromisowo poszukuje wolności”. Aleksander Małecki jest studentem i „nie wierzy w ideologię, wierzy w wolność i (naiwnie) w ludzi” (informacje o autorach zaczerpnęłam z okładki książki). o czym ta dwójka mogła napisać wspólną książkę? Mała podpowiedz: słowo będące tematem przewodnim znajdziecie w opisach obojga.
Sara Antczak to licealistka i anarchistka, która „nieustannie, uparcie i bezkompromisowo poszukuje wolności”. Aleksander Małecki jest studentem i „nie wierzy w ideologię, wierzy w wolność i (naiwnie) w ludzi” (informacje o autorach zaczerpnęłam z okładki książki). o czym ta dwójka mogła napisać wspólną książkę? Mała podpowiedz: słowo będące tematem przewodnim znajdziecie w opisach obojga.

Wolny i De Klesz. Wolny kontra De Klesz – byłoby lepiej. Wolny, Michał Wolny, to bogaty polonista (wiem, brzmi jak oksymoron – ale on wygrał pieniądze na loterii, nie zarobił ich ciężką pracą), który przyjmuje posadę w renomowanym liceum. Zostaje również wychowawcą klasy I D. Ot, niby nic nadzwyczajnego. Tak się jednak składa, że owa I D (zwana przez samą siebie De Klesz) to wyjątkowa młodzież. Prawie wszyscy to dzieci wpływowych ludzi – bankowców, biznesmenów … Wszyscy są w jakiś sposób uwięzieni w swoich rodzinach, które ich nie rozumieją (i to w najlepszym wypadku). Jedyną drogę ucieczki widzą w buncie przeciwko systemowi wartości wyznawanemu przez rodziców. Wolność, tolerancja – to ich hasła. Choć się od siebie różnią (są wśród nich pacyfistka Lina, punk Frik, skate Kac, artysta Alan, rasta Jahre) i każdy wyraża się inaczej, wspólnie poszukują tego, co da im siłę, pozwoli walczyć i nada życiu sens.

Co się stanie, kiedy nauczyciel bez ambicji, dla którego jedynymi wartościami są pieniądze i dobra zabawa, zostanie zderzony ze światem dzieciaków, które te pieniądze mają i od najmłodszych lat wiedzą, że szczęścia dzięki nim nie da się zdobyć? Wolny jest dla dekleszowców symbolem tego, z czym walczą: systemu i kapitalizmu. To w nim skupia się całe zło tego świata. Wolny natomiast całe zło świata widzi w De Klesz. Ten „trzydziestoosobowy zespół eksterminacji psychicznej Michała Wolnego” nie przyjmuje nowego nauczyciela z otwartymi ramionami. Wprost przeciwnie – otwarcie drwi z jego uwielbienia dla markowych rzeczy i wyglądu niczym z reklamy w MTV. Wolny na początku nienawidzi swoich uczniów, traktuje ich jak zepsute dzieciaki, które nie wiedzą, co zrobić z wolnym czasem, więc wymyślają sobie nietypowe rozrywki, na przykład manifestacje. Ale później zaczyna dostrzegać w nich wartości, których sam nie ma, przede wszystkich wiarę w przyszłość. A kiedy zostaje odrzucony, ciężko mu to przyjąć. W głębi jest dobrym człowiekiem. Bardzo w głębi – trudno to dostrzec, kiedy na plan pierwszy wysuwają się jego plany poderwania i zaliczenia jak największej liczby dziewczyn.

To, że autorzy są tacy młodzi, niesie za sobą i zalety, i wady. Zaletą jest przede wszystkim autentyczność książki – podczas czytania po prostu czuć, że autorzy utożsamiają się z niektórymi bohaterami, a ich uczucia i przeżycia nie są im obce. Wyznają te same wartości (z których najważniejszą jest wolność). Dlatego książkę czyta się świetnie – historia sama się broni. Podobnie jak bohaterzy, którzy, choć jedynie naszkicowani, są wiarygodni. Natomiast pewną wadą jest język powieści. Anarchia pojawia się bowiem nie tylko w treści, ale również w stylu, gramatyce i interpunkcji. Ale że nie chodzi w tej książce o walory językowe, a o przesłanie, można przymknąć oko na niedoskonałości językowe. A przesłanie zamyka się w słowach Kaca, jednego z bohaterów: „Siedzisz na swoim miejscu, dopóki nie powiedzą «WSTAŃ». Stoisz nieruchomo, dopóki nie powiedzą «IDŹ». Chcesz coś zmienić? Powiedz «NIE». No śmiało, bądź nieposłuszny. Ty też potrafisz”.

Ewa Wrona

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web/GG/Skype
Komentarz*
Wpisz wyświetlony Kod *
Promocja na wszystkie książki
Każde zamówienie z tej strony internetowej realizujemy bezpłatnie, jeśli wartość zamówienia będzie wynosiła co najmniej 15 zł. Promocja dotyczy zwykłych paczek wysyłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej po dokonaniu wcześniejszej wpłaty na konto wydawcy: numer rachunku bankowego: 55 1020 1156 0000 7302 0008 4921 - Biblioteka Analiz Sp. z o.o. 00-048 Warszawa, ul. Mazowiecka 2/4 p. 116. Przy opłatach "za zaliczeniem pocztowym" taryfy nalicza Poczta Polska.
 
Nowa powieść Łukasza Gołębiewskiego ...
Strona Łukasza Gołębiewskiego o przyszłości ...
Poznana przypadkiem na koncercie punkowego ...
Serwis poświecony pismu "Wyspa Kwartalnik ...
 
Strony partnerskie: Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud | Kwartalnik Literacki Wyspa | Melanże z żyletką | Najlepsze przewodniki | No Future Book Śmierć Książki | Notes Wydawniczy | Rynek Książki | Witold Horwath | Wydawnictwo Jirafa Roja | Wydawnictwo Primavera | Xenna Moja Miłość |
Profesjonalne statystyki odwiedzin
C Copyright 2007 Jirifa Roja | System optymalizowany do 1024x768+, iso-8859-2