"Wszyscy jesteśmy dziećmi telewizji. Wszyscy po cichu marzymy o tym, by nasze życie było jak w telewizji.(.) Bo ...
"Przewrotka" to zbiór dziewięciu opowiadań współczesnych, których bohaterowie zmagają się z rzeczywistością ...
Powieść historyczna, łącząca fikcyjne wątki i relację z autentycznych zdarzeń. 1521 rok. Hiszpanie pod wodzą ...
Czwartek, 15 Kwietnia 15:16:28

Donergaloda

Recenzja "Złam prawo" z miesięcznika "Lampa"

Recenzja "Złam prawo" z miesięcznika "Lampa"
Łukasz Gołębiewski (ur. 1971) pisze powieści ze sfer pankowych. Jego książki Xenna moja miłość, Melanże z żyletą czy Disorder i ja miały pewną dozę uroku wynikającego z utrwalenia obyczajowych obrazków dokumentujących pety, ochlaje, upalenia, promiskuityzm oraz elementy infantylnej kontestacji, wyrażającej się w używaniu specyficznych dla tej subkultury gadżetów materialnych i mentalnych. Zdarzał się niemal zabawny humor, jakieś ładne zdanie, no, nie była to grafomania w sensie ścisłym. I tu dochodzimy do nowej książki Złam prawo i jest to kiepska powieść kryminalna. Gołębiewski jako dokumentalista obyczaju może być. To mu jednakoż nie wystarcza, tęskni za fabularnymi emocjami z dopalaczem. Póki trzyma się ziemi, jest do wytrzymania, bo w miarę wiarygodny. Ale jak rozwija fabularne skrzydła, by poderwać się do lotu, jest gorzej. Koledzy z Żoliborza, szczenięce lata, bardzo pięknie. Nasze żoliborskie podwórko przy Krasińskiego, z piękną powstańczą, a także socjalistyczną tradycją, wyznaczało przestrzeń naszych zabaw i naszych mitologii. (...) Robiliśmy nocne wypady na Cmentarz Powązkowski w poszukiwaniu duchów i straszyliśmy pijaków na Sadach Żoliborskich w charakterze wyskakujących zza drzew upiorów. Pyskaci, zadziorni, spragnieni wrażeń. Marzyliśmy, by zostać bandytami, a na razie bawiliśmy się w Indian. Kolejne etapy rozwoju: sklejałem model krążownika „Aurora ". Z odtwarzacza kasetowego lecą piosenki nagrane z Listy Przebojów Programu Trzeciego: Pałac Maanamu, Ten wasz świat Oddziału Zamkniętego, Zwierzenia kontestatora TSA.(...) U Lola pierwszy raz usłyszałem punk rocka, źle nagrane na kasetach Stilon-Gorzów koncerty zespołów: Xenna, SS-20, WC, Corpus X, Deuter, Tilt czy Bikini. Pierwsze fascynacje pucią odmienną, próbne wiercenia. Ale nie zdzierża, podrywa się do lotu w niezwykłości sensacyjne: kolega powieszony na trzepaku, napiętnowany pentagramem, wypatroszony na nim kot. I już nie będzie ucieczki od kulawej intrygi. Bo autor założył sobie, że tego właśnie czytelowi trzeba, tego łaknie, więc na wstępie obiecuje solennie: Obiecuję, że dalej będzie to, co lubicie najbardziej, czyli jazda bez trzymanki, świntuszenie bez ograniczeń, zero autocenzury. No więc wszystkie łakocie w kolejnych partiach muszą być dostarczone zgodnie z umową: szatan, narkotyki, seks analny, prostytutki, bo Samo słowo „grzecznie"mnie brzydzi. Deklaruje bowiem autor pożądanie niezwykłości, fascynuje go ból zmieszany z rozkoszą, ślina z krwią, sperma z kałem, piękno z najgorszą ohydą. Spodziewa się, że tego z drżeniem niecierpliwości oczekuje target jego książki, no więc skwapliwie dostarcza, jak potrafi, obiecany towar. I są tacy, co wiedzą, jak tego rodzaju staf klientowi markowej jakości dać, lecz tu go nie dostaniemy. Intryga nie podkręca ciekawości, w kryminale to poważna usterka, co więcej, zdarzają się poślizgi w harlekinowy kicz, (...) pociągnąłem ją ku sobie, przylgnęła uległa i ufna, z iskrami miłości w oczach, a może to były tylko odbite ogniki świec? (...) mieliśmy się złączyć, oddać sobie w ofierze miłości, stać się jednym ciałem i jedną duszą. To co autor próbuje przedstawić jako dojrzewanie do grzechu, jest tylko relacją z pogrążania się w koszmarny infantylizm banalnych paskudności. W tym sensie to konkretny horror. Byliśmy spragnionymi akceptacji dzieciakami. Rozwinięcie tej myśli mogłoby dać szansę na napisanie dobrej powieści, a tak, mamy jakąś opowiastkę z mentalnych kręgów Dody i Nergala.
Kazimierz Bolesław Malinowski "Lampa", nr 4 2010
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web/GG/Skype
Komentarz*
Wpisz wyświetlony Kod *
Promocja na wszystkie książki
Każde zamówienie z tej strony internetowej realizujemy bezpłatnie, jeśli wartość zamówienia będzie wynosiła co najmniej 15 zł. Promocja dotyczy zwykłych paczek wysyłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej po dokonaniu wcześniejszej wpłaty na konto wydawcy: numer rachunku bankowego: 55 1020 1156 0000 7302 0008 4921 - Biblioteka Analiz Sp. z o.o. 00-048 Warszawa, ul. Mazowiecka 2/4 p. 116. Przy opłatach "za zaliczeniem pocztowym" taryfy nalicza Poczta Polska.
 
Nowa powieść Łukasza Gołębiewskiego ...
Strona Łukasza Gołębiewskiego o przyszłości ...
Poznana przypadkiem na koncercie punkowego ...
Serwis poświecony pismu "Wyspa Kwartalnik ...
 
Strony partnerskie: Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud | Kwartalnik Literacki Wyspa | Melanże z żyletką | Najlepsze przewodniki | No Future Book Śmierć Książki | Notes Wydawniczy | Rynek Książki | Witold Horwath | Wydawnictwo Jirafa Roja | Wydawnictwo Primavera | Xenna Moja Miłość |
Profesjonalne statystyki odwiedzin
C Copyright 2007 Jirifa Roja | System optymalizowany do 1024x768+, iso-8859-2