"Wszyscy jesteśmy dziećmi telewizji. Wszyscy po cichu marzymy o tym, by nasze życie było jak w telewizji.(.) Bo ...
"Przewrotka" to zbiór dziewięciu opowiadań współczesnych, których bohaterowie zmagają się z rzeczywistością ...
Powieść historyczna, łącząca fikcyjne wątki i relację z autentycznych zdarzeń. 1521 rok. Hiszpanie pod wodzą ...
Wtorek, 28 Sierpnia 17:15:52

Penny Rimbaud "Zbuntowane życie"

Recenzja z "Innego Światu"

"Ta książka to kolaż" - pisze o "Zbuntowanym życiu" Łukasz Cholewicki w recenzji, jaką opublikował anarchistyczny fanzin "Inny Świat" w numerze 24 z tego roku. Poniżej publikujemy pełen tekst recenzji.
To bardzo dobra, a momentami zła ksiązka. Crass posługiwał się często w swych pracach metodą kolażu. Ta książka to też kolaż, dlatego jest taka nierówna. Nie może zresztą być inaczej, bo jak czytamy we wstępie na jej całość złożyły się fragmenty aż 5 prac, używając terminologii muzycznej to raczej kompilacja czy składanka, niż spójne wydawnictwo. A jak na składance są momenty lepsze i gorsze. Truizmem jest pisanie o grupie Crass, czym była, co robiła i jak ważna jest do dzisiaj. Ich teksty zmieniły sposób myślenia i postrzegania świata tysięcy młodych ludzi na całym świecie, w tym kiedyś również mnie. Dyskutowało się o dwóch wizjach anarchizmu, tej związanej z Conflictem, każącej szukać wolności poprzez zgliszcza spalnoych komisariatów i tej Crassowej, wołającej "Fight war not wars". Crass był wojowniczy i pacyfistyczny, punkowy i artystyczny zarazem. Swoim pojawieniem się wywołali ogromne poruszenie i na trwałe zmienili to, co nazywamy punk rockiem. Krążyły legendy na ich temat, że ubierają się wyłącznie na czarno, mieszkają w komunie, biorą udział w tajnych akcjach anarchistycznych. Charakterystyczna czcionka, jaką pisali swoje manifesty, do dziś nazywana jest crassylicą. Książka pomoże rozwiązać kilka mitów na ten temat. Penny Rimbaud, autor "Zbuntowanego życia", to perkusista grupy, załozyciel i właściciel domu pod Londynem (owej osławionej "komuny"), w którym mieszkali członkowie m.in. Crassu. I bardziej hippis, niz punk.

"Zbuntowane zycie" możemy podzielić na kilka części. Najciekawsze są fragmenty najbardziej przypominające "normalną" książkę biograficzną. To znaczy te, w których Penny opisuje swoje dorastanie, życie na farmie, działalność Crassu - szkoda tylko, że o niektórych sprawach Rimbaud nie pisze prawie w ogóle. Ku mojemu żalowi, rozpadowi grupy poświęca raptem kilka zdań. Pisze "Sam nie wiem, o co się pokłóciliśmy", wie za to - tu bedę złośliwy - że Jan Paweł II współpracował z CIA. W ogóle dużo jest w tej książce teorii spiskowych, dość naiwnych zresztą. Ale za to wtedy, kiedy Penny opisuje Anglię z lat 70tych, książkę czyta się jednym tchem. Wręcz czuje się duszną atmosferę wiktoriańskiego Zjednoczonego Królestwa, tak wyśmiewanego przez komików Monty Pythona. Dużą sympatię budzi sąsiad Penny'ego na farmie Billy Cragger, który właśnie mógł by być wzorem ciemniaka z pythonowskich skeczy - tego stojącego w wodzie z zawiązaną chustką na głowie i w kótkich spodenkach. Kiedy Rimbaud pisze o kulturze wolnych festiwali, narodzinach punka, początkach Crassu - od książki nie idzie się oderwać. Gorzej kiedy zaczyna filozofować i zastanawiać się nad sensem wszystkiego. Wtedy to trafiamy na kwiatki jak wspomniane CIA, że np. rewolucję bolszewicką w ZSRR w 1917 roku wygrali... anarchiści. Nie mniej interesujące jest śledzić duchowy rozwój Penny'ego, który przechodzi rózne fazy zauroczenia wolnością, sztuką i anarchizmem i często rewiduje swoje wcześniejsze przekonania.

Dużą część książki wypełniają ustępy poświęcone Wally'emu, przyjacielowi Penny'ego, który zginął w niejasnych okolicznościach. Rimbaud jest przekonany, że Wally został zamordowany (przez kogo? tajne słuzby? wywiad? lekarzy? policję? newiadomo...), nie wierzy w samobójstwo przyjaciela. Popełnił na ten temat osobną książkę, którą - bojąc się reakcji właśnie tych, którzy zamordowali Wally'ego - spalił. Jej fragmenty możemy przeczytać w "Zbuntowanym życiu". Czyta się to ciężko, przynajmniej mi, głównie przez ogromną emocjonalność tych wynurzeń... Nie wiem, może to zbyt dla mnie osobiste, a może zbyt chaotyczne i zbyt wiele w tym powtórzeń...

Ale żeby nie było niedomówień, jeśli na pytanie "Do they owe us a living?" odpowiadasz "Of cours I do!", nie ma się nad czym zastanawiać... O czym zapewnia, ubrany w spraną do granic możliwości koszulkę "Object Refuse Reject Abuse"...
Łukasz Cholewicki "Inny Świat" nr 24
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web/GG/Skype
Komentarz*
Wpisz wyświetlony Kod *
Promocja na wszystkie książki
Każde zamówienie z tej strony internetowej realizujemy bezpłatnie, jeśli wartość zamówienia będzie wynosiła co najmniej 15 zł. Promocja dotyczy zwykłych paczek wysyłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej po dokonaniu wcześniejszej wpłaty na konto wydawcy: numer rachunku bankowego: 55 1020 1156 0000 7302 0008 4921 - Biblioteka Analiz Sp. z o.o. 00-048 Warszawa, ul. Mazowiecka 2/4 p. 116. Przy opłatach "za zaliczeniem pocztowym" taryfy nalicza Poczta Polska.
 
Nowa powieść Łukasza Gołębiewskiego ...
Strona Łukasza Gołębiewskiego o przyszłości ...
Poznana przypadkiem na koncercie punkowego ...
Serwis poświecony pismu "Wyspa Kwartalnik ...
 
Strony partnerskie: Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud | Kwartalnik Literacki Wyspa | Melanże z żyletką | Najlepsze przewodniki | No Future Book Śmierć Książki | Notes Wydawniczy | Rynek Książki | Witold Horwath | Wydawnictwo Jirafa Roja | Wydawnictwo Primavera | Xenna Moja Miłość |
Profesjonalne statystyki odwiedzin
C Copyright 2007 Jirifa Roja | System optymalizowany do 1024x768+, iso-8859-2