Anarchiści Grzegorza Bartosa (ur. 1976) to na mój mózg jednoaktówka jest, utwór prozatorski z zamiarem na scenę. Gibie pod celą gości dwóch, jeden imieniem Peter kima, a następny, Mikołaj, wykonuje spowiedź z życia. Normalnie, a było to tak, poczuł zew i przystąpił do walki z systemem państwo i przystał do anarchistów. Osią jego spowieści jest szlak bojowy, który przeszedł od demonstracji naprzeciw przyznaniu Gosi Taczer honorowego obywatelstwa miasta Kraków (lecz wtedy nie doszło do Rambo pierwsza krew, bo poli zatrzymali ekipę na dworcu), potem Tylko nie pamiętam przeciwko czemu protestowaliśmy, jakby to było ważne, nawet wtedy mnie to nie obchodziło. Prawa zwierząt, jakich kurwa zwierząt?! Elektrownia atomowa, tama w Czorsztynie, niech będzie. Potem na pewno już zwierzęta, komkretnie byk, co miał być poddany w naszej Ojczyźnie korridzie, tam się jucha polała, gdyż w zamieszaniu, z głowicą przykrytą muletą (a korol mulety jest czerwony, bo na niej bycza kraśnieje krew) wykonał podmiot liryczny cios, który trafił w ryło policyjnego przydupasa systemu, któren przybiegł na areno ratować idealistyczną młódź przed ocalanym bykiem. Kiedy wyszedłem z pierdla... z mojego Guantanamo... nikt na mnie nie czekał. Potem była pamiętna bitwa praska (znów tuci tuci i areszt) oraz Genua, wielkie ganianie G-8. Zycie we skłotowym kolektywie. Współbrzmiący z kombatanckim zawiedziony motyw miłosny Natalia, oraz drugs, Amsterdan, tam małe szalone kryminał tango. Następnie dochodzi do zwierzeń na tle kryzysu ideowego i widma nadciągającego wieku średniego, stracone pokolenie.
No jakoś rzecz omawiana nie wstrząsnęła mną nadmiernie, ale że dość bezpretensjonalnie napisane (gdyby nie podpórki z Sartra, Cortazara, Mailera [daemona?], Pavese) to da radę wchłonąć, choć śladów też nie zostawia. Sama rewolucyjna idea przedstawiona w pokracznym szkicu, ale c przemądrzałym anarchistą dyskutuje się tak samo rzeczowo jak z jebanym klechą. Więc nie wykazuję, wobec tego, reklamacji.
Jak by to powiedzieć, lubię ludzi idei, słusznego lub nawet nie sprzeciwu, nie letnich, lecz gorących albo zimnych, ich dzieła mają u mnie punkty życzliwości za pochodzenie. Spowiedź ma wartość ekspiacyjną, nie musi być zaraz jakąś noblowską literaturą. A tu tekst ma jeszcze zaletę paradokumentalną.
Każde zamówienie z tej strony internetowej realizujemy bezpłatnie, jeśli wartość zamówienia będzie wynosiła co najmniej 15 zł. Promocja dotyczy zwykłych paczek wysyłanych za pośrednictwem Poczty Polskiej po dokonaniu wcześniejszej wpłaty na konto wydawcy: numer rachunku bankowego: 55 1020 1156 0000 7302 0008 4921 - Biblioteka Analiz Sp. z o.o. 00-048 Warszawa, ul. Mazowiecka 2/4 p. 116. Przy opłatach "za zaliczeniem pocztowym" taryfy nalicza Poczta Polska.